Strona główna

Pchełka została Sarą




 
Dom znalazło także drugie "zimowe nieszczęście", o które bardzo się martwiliśmy. Maleńka suczka, znaleziona gdzieś pod Ostrowią Mazowiecką, na terenie ogródków działkowych. Kiedy została wyrzucona z domu? Nie mamy pojęcia, ale wiemy na pewno, że była domową suczką. Być może działkowicze dokarmiali ją do późnej jesieni, a potem wyjechali. Suczka została tam, gdzie się nią zaopiekowane. Tyle że już całkiem sama i... w ciąży. Gdy ją znaleziono, próbowała ogrzać szczenięta. Ale wszytskie juz były zamarznięte. Ona sama także prawie zamarzła. Zabraliśmy ją ze schroniska, bo tam nie miała żadnych szans, by przeżyć. Trafiła do szpitala, potem do hoteliku dla psów, wreszcie do nowego wspaniałego domu. 
Niestety, mróz i głód zostawiły ślad - ostry stan zapalny dróg rodnych. Jej nowa Pani zareagowała błyskawicznie, Pchełka była na czas zoperowana i wszystko skończyło się dobrze. 

Teraz Pchełka Pchełką już nie jest. Została Sarcią, ma do towarzystwa uroczego i zakochanego w niej absolutnie Gucia. Dba o nią wspaniała Pani, osoba bardzo ciepła i wrażliwa, i Pan, który sam miał poważne problemy zdrowotne. Doskonale więc rozumie każde cierpienie. 

Maleńka, życzymy Ci wszystkiego najlepszego. I jesteśmy pewni, że te życzenia właśnie się spełniają! 
Przy okazji też serdecznie dziękujemy Osobom, które Pchełce pomagały (także finansowo).
 

Tagi: szczęśliwe zakończenia, pchełka
psyniczyje 2010-06-14 19:51:53
skomentuj (0)